Hania Bednarz przyszła na
świat 23 grudnia 2009 roku , w zamartwicy wewnątrzmacicznej jako wcześniak w 29tym tygodniu ciąży
bliźniaczej.
Ważyła jedyne 1020g i była w stanie ogólnym bardzo ciężkim. Po
urodzeniu nie oddychała, była resuscytowana i zaintubowana, ponieważ nie
potrafiła samodzielnie oddychać. Następstwem było niedotlenienie i wylewy
dokomorowe III i IV stopnia. Nie dawano szans na rozwój, a nawet życie, ale była
bardzo silna i udowodniła wszystkim jak
bardzo chce być razem z nami na tym świecie.
Przez pierwsze miesiące życia
szpital był Jej domem.
Następnie, po wielu
badaniach, na różnych oddziałach szpitalnych postawiono diagnozę :
Mózgowe porażenie dziecięce (czterokończynowe), wodogłowie, padaczka
(podejrzenie
Zespołu Westa), wada wzroku.
Hania nie potrafi chodzić, sama
siedzieć i mówić. Ale dzięki wysoko wyspecjalizowanej sprzężonej rehabilitacji
i uczestnictwie w kosztownych turnusach rehabilitacyjnych Hania podtrzymuje
swoją formę fizyczną i idzie malutkimi
kroczkami do przodu. Przemierzyła już tysiące kilometrów w dążeniu do odzyskania
sprawności.
Mimo tylu wyzwań jakie Hanie
napotkały jest ona na co dzień uśmiechniętą, pogodną dziewczynką, zarażającą miłością swojego uśmiechu :)
Jesteśmy przekonani, że każda forma intensywnej specjalistycznej rehabilitacji daje Hani szansę na godne i sprawne funkcjonowanie w społeczeństwie.
Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc. Będziemy Państwu niezmiernie wdzięczni za każdy dar serca. Z góry dziękujemy wszystkim, którzy pomogą Hani w jakikolwiek sposób.
Jesteśmy przekonani, że każda forma intensywnej specjalistycznej rehabilitacji daje Hani szansę na godne i sprawne funkcjonowanie w społeczeństwie.
Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc. Będziemy Państwu niezmiernie wdzięczni za każdy dar serca. Z góry dziękujemy wszystkim, którzy pomogą Hani w jakikolwiek sposób.